Skąd biorą się te oceny
Ta strona istnieje, żeby dało się sprawdzić, czy nie zmyślamy. Każda liczba w modelu pochodzi albo z opublikowanego badania, albo z jawnie oznaczonego szacunku — i tu jest napisane, która to która.
Dane wejściowe
Jak liczymy
Model pyta o cztery rzeczy naraz i mnoży odpowiedzi, bo brak którejkolwiek wystarczy, żeby grzybów nie było.
- Ile spadło przez ostatnie tygodnie. Suma opadu z 26 dni poprzedzających możliwe owocnikowanie, nie z pojedynczego deszczu. Przeszukanie wszystkich okien od 2 do 35 dni wykazało, że po uwzględnieniu temperatury opad dwu- i pięciodniowy nie niesie sygnału — liczy się zaopatrzenie, nie zdarzenie.
- Czy gleba ma odpowiednią temperaturę. Na 6 cm. Borowik chce 13–17 °C, rydz rusza dopiero poniżej 14 °C.
- Ile wody realnie ma grzybnia. Nie sama wilgotność, tylko jej część dostępna — bo 0,15 m³/m³ w piasku to woda do wzięcia, a w glinie to już susza. Liczymy punkt więdnięcia i polową pojemność wodną z uziarnienia gleby, więc jeden próg znaczy to samo w całym kraju. Osobno patrzymy na dzisiaj i na średnią z 60 dni: grzybnia buduje zapas tygodniami.
- Czy ten las w ogóle nadaje się dla tego gatunku. Typ siedliska, gatunki drzew jako żywiciele mikoryzy, wiek drzewostanu i wielkość bloku leśnego.
Skala kończy się na 82, nie na 100. Pełna skala sugerowałaby pewność, której nie mamy: owocnikowanie zostaje zjawiskiem plamistym, a model nie widzi mikrorzeźby, ekspozycji ani tego, czy grzybnia w danym miejscu w ogóle jest.
Krzywe wiek–plon, gatunek po gatunku
To jest miejsce, w którym najczęściej myli się intuicja. „Starszy las = więcej grzybów” jest prawdą dla borowika, ale fałszem dla maślaka i rydza, które szczytują w drzewostanach młodych.
| Gatunek | Optimum wieku | Podstawa |
|---|---|---|
Borowik szlachetny Boletus edulis | 51–70 lat | Martínez-Peña 2011 |
Podgrzybek brunatny Imleria badia | 55–100 lat | szacunek — brak badań |
Maślak zwyczajny Suillus luteus | 15–25 lat, potem spadek | szacunek — brak badań |
Koźlarz babka Leccinum scabrum | 35–70 lat | szacunek — brak badań |
Pieprznik jadalny Cantharellus cibarius | 41–65 lat | Ivanochko 2021 |
Mleczaj rydz Lactarius deliciosus | 16–30 i 71–90 lat | Martínez-Peña 2011 |
Gąska zielonka Tricholoma equestre | 70–110 lat | szacunek — brak badań |
Lejkowiec dęty Craterellus cornucopioides | 60–120 lat | szacunek — brak badań |
Maślak żółty Suillus grevillei | 20–60 lat | szacunek — brak badań |
Maślak sitarz Suillus bovinus | 20–60 lat | |
Maślak pstry Suillus variegatus | 25–70 lat | szacunek — brak badań |
Kolczak obłączasty Hydnum repandum | 50–110 lat | szacunek — brak badań |
Mleczaj świerkowy Lactarius deterrimus | 20–60 lat | szacunek — brak badań |
Podgrzybek zajączek Xerocomus subtomentosus | 45–100 lat | szacunek — brak badań |
Siedzuń sosnowy Sparassis crispa | 70+ lat | szacunek — brak badań |
Gąska niekształtna Tricholoma portentosum | 60–110 lat | szacunek — brak badań |
Podgrzybek brunatny — najsłabiej udokumentowany. W polskich koszach jest gatunkiem numer jeden, a mimo to nie znaleźliśmy dla niego żadnego opublikowanego modelu plonu ani krzywej wiek–plon. Modele hiszpańskie i fińskie go pomijają. Jego krzywa jest przyjęta przez analogię do borowika i tak jest oznaczona.
A co z pełnią księżyca
Nie ma księżyca w naszym modelu, bo to sprawdzono i nie działa.
Szwajcarscy badacze przez 18 lat (1990–2007) co tydzień liczyli i znakowali owocniki na pięciu stałych powierzchniach leśnych — 1715 inwentaryzacji, wykonanych przez jednego mykologa, żeby nie mieszać stylów liczenia. Porównali wyniki z fazą księżyca na dwa sposoby: księżyc przybywający kontra ubywający, oraz okno pełni kontra reszta cyklu. Sprawdzili osobno grzyby mikoryzowe (borowik, maślak, rydz) i saprotroficzne. Przesunęli nawet wszystkie daty o pięć dni wstecz, żeby trafić w moment, w którym zawiązuje się primordium, a nie w moment, gdy kapelusz przebija ściółkę.
Żaden test nie wyszedł nawet blisko istotności. Najniższa wartość p w całej tabeli, dla żadnej powierzchni z osobna, to 0,24 — przy progu 0,05. To nie jest „słaby efekt”. To jest brak sygnału.
Wcześniejsze badanie, które twierdziło, że związek istnieje, opierało się na 1800 protokołach z punktów doradztwa grzybowego. Reanaliza tych samych danych pokazała, że rzekomy rytm był po części artefaktem wygładzania wykresu, a po części odbiciem tego, kiedy ludzie chodzą do lasu — zmierzono zachowanie grzybiarzy, nie grzybów.
Nie ma też mechanizmu, który mógłby to napędzać. Pełnia daje w terenie otwartym 0,05–0,3 luksa, a pod okapem lasu jeszcze o rząd czy dwa mniej; pochmurny dzień to 1000–10 000 luksów. Grzyby mają fotoreceptory światła niebieskiego i światło naprawdę steruje owocnikowaniem — ale przy natężeniach o sześć rzędów wielkości większych, a i tak każdego dnia dociera na dno lasu światło dzienne, niezależnie od fazy. Do tego primordium borowika czy podgrzybka zawiązuje się w ściółce, w ciemności, na 5–15 dni przed pojawieniem się kapelusza. Siła pływowa działająca na obiekt wielkości grzybni jest niemierzalna.
Dlaczego więc to przekonanie jest tak trwałe? Cykl księżycowy trwa 29,5 dnia, a od deszczu do owocnika mija u naszych gatunków od 5 do 18 dni. Przy takim rozrzucie prawie każdy udany wypad da się po fakcie przypisać jakiejś „właściwej” fazie. Ludzie chodzą do lasu w weekendy i po deszczu, więc trafienia są skorelowane z pogodą, a faza jest tylko etykietą, którą się zapamiętuje.
Grzyby reagują na deszcz sprzed dwóch tygodni, na temperaturę i wilgotność gleby — i to jest dokładnie to, co liczymy.
Źródło: Egli S., Ayer F., Merlini M. (2011) More mushrooms under a full moon – myth or reality? Sydowia 63(1): 23–33. Reanaliza pracy przeciwnej: Guiard V. (2002) Zeitschrift für Anomalistik 2: 292–307.
(Fazę księżyca możemy pokazywać jako informację praktyczną — widoczność przy wyjściu przed świtem, powrót po zmroku — ale wyraźnie oddzieloną od prognozy, żeby nikt nie wziął jej za czynnik modelu.)
Badanie: Büntgen i in. 2012, Fungal Ecology — 18 lat cotygodniowych inwentaryzacji na stałych powierzchniach, 1715 obserwacji.
Gdzie zbierać nie wolno
Dla każdej jednostki liczymy, jaka część jej powierzchni leży w parku narodowym albo rezerwacie — tam zbiór grzybów jest zabroniony (art. 15 ustawy o ochronie przyrody). Jednostki objęte zakazem na ponad 10% powierzchni są na mapie czerwone.
Otuliny nie liczymy jako zakazu, choć GDOŚ wystawia je w tej samej warstwie co parki. Otulina jest z definicji strefą wokół formy ochrony (art. 5 pkt 14) i zakazy z art. 15 jej nie obejmują — zbiór w otulinie Biebrzy czy Roztocza jest legalny. Wliczenie otulin wykluczyłoby 4 888 km² zwykłego lasu gospodarczego, więcej niż wynosi powierzchnia wszystkich parków narodowych razem.
To nie zastępuje oznaczeń w terenie. Nadleśnictwa wprowadzają własne, czasowe zakazy wstępu — z powodu wycinki, zagrożenia pożarowego czy prac łowieckich — których w żadnym ogólnopolskim rejestrze nie ma.
Czego model nie wie
- Nie jest kalibrowany na polskich obserwacjach. Parametry pochodzą z badań śródziemnomorskich i skandynawskich. Collado i in. (2019) pokazali, że w strefie umiarkowanej te zależności są słabe — traktujemy je jako punkt wyjścia, nie jako pewnik.
- Bank Danych o Lasach opisuje tylko lasy państwowe — około 79% powierzchni leśnej kraju. Dla reszty znamy kształt lasu, ale nie drzewostan; takie jednostki są w aplikacji oznaczone.
- Nie widzimy runa. Pokrywa runa jest jednym z najsilniejszych znanych predyktorów (Stojek 2022: 17% wariancji), ale nie ma jej w żadnej bazie danych. Las z wysoką trawą zamiast mchu wygląda w naszych danych identycznie.
- W górach nie znamy terminu. Siedliska górskie i wyżynne sprowadzamy do odpowiedników nizinnych — żyzność i wilgotność są te same, a skład drzewostanu i temperaturę gleby model liczy osobno. Ale fenologii to nie obejmuje: w górach wysyp przychodzi później i trwa krócej, a tego nie modelujemy.
- Nie znamy ciągłości leśnej. Lasy powstałe na gruntach rolnych mają zubożone inokulum mikoryzowe przez dekady — tego nie da się odczytać z aktualnych map.